Najpiękniejsze hotele w Azji: 17 instagramowych perełek
Hotel ze słoniami w Chiang Mai, basen z widokiem na dżunglę na Bali, hotel z widokiem na klify w Krabi czy hotel w Sapie z widokami na pola ryżowe. Poznaj 17 instagramowych hoteli w Azji. Najpiękniejsze hotele w Azji – ceny oraz alternatywy.
Słonie za oknem przy śniadaniu. Basen, który „wisi” nad dżunglą. Namiot na jeziorze w środku parku narodowego. Wille w kształcie ptasich gniazd. Znacie te zdjęcia z Instagrama? No to dziś sprawdzamy, gdzie one naprawdę są, ile kosztują i czy warto tam jechać - bo nie każdy instagramowy hotel jest dobrym hotelem na Waszą podróż 😉
Zanim zaczniemy, jedna ważna rzecz. Większość takich miejsc leży daleko od wszystkiego. Na zdjęciu tego nie widać, ale dojazd potrafi zająć pół dnia, a do najbliższej restauracji poza hotelem nie dojdziecie na piechotę. Dlatego przy każdym hotelu piszemy uczciwie, gdzie jest "haczyk".
Chai Lai Orchid (Chiang Mai, Tajlandia) - śniadanie ze słoniami
To ten hotel, który wszyscy znają z rolek: bambusowe domki w dżungli i słonie, które przychodzą „powiedzieć dzień dobry”. Chai Lai Orchid leży w dolinie Mae Wang, ok. godziny jazdy od Chiang Mai. Działa od 2010 roku, deklaruje opiekę nad uratowanymi słoniami, a część zysków przeznacza na pomoc kobietom zagrożonym handlem ludźmi.
I teraz najlepsze: to jeden z najtańszych hoteli na tej liście. Noc kosztuje zwykle ok. 2000–3200 batów, a to w Azji wciąż przyzwoita cena, nie luksus.
Haczyk: etyka. Hotel przedstawia się jako azyl, ale część gości ma mieszane odczucia, kiedy słonie są karmione z ręki i wysyłają „buziaki” na komendę. Naszym zdaniem warto pojechać ze świadomością, jak rozpoznać naprawdę etyczne miejsce.
Dla kogo: pary i rodziny, które chcą 1–2 nocy w dżungli po zwiedzaniu Chiang Mai. Więcej nie trzeba.
Oczywiście są też inne alternatywy, jak na przykład Lazy mango homestay albo jeśli nie chcesz dojeżdżać sam, to możesz skorzystać z takiej wycieczki
Sametnangshe Boutique (Phang Nga) - wschód słońca, który zapiera dech
Prawdziwa perła w kategorii „widok za rozsądne pieniądze”. Mały hotel na wzgórzu nad zatoką Phang Nga, tuż przy słynnym punkcie widokowym Samet Nangshe. Budzicie się, a przed Wami dziesiątki wapiennych skał wyrastających z wody - wygląda to jak obraz. Niektóre wille mają wanny na balkonie z widokiem na zatokę. Pokoje zaczynają się od ok. 100 dolarów za noc, a z lotniska na Phuket jest tu ok. 40 km.
Haczyk: płacicie za widok, nie za pięć gwiazdek. W pokojach Deluxe balkon bywa dzielony z sąsiadami - jeśli zależy Wam na prywatności, bierzcie willę. Droga pod górę jest bardzo stroma, więc lepiej skorzystać z hotelowego shuttle'a niż wjeżdżać wypożyczonym autem. Wieczór spędzicie na miejscu, bo dookoła nie ma restauracji.
Dla kogo: pary i rannych ptaszków. 1–2 noce w drodze między Phuket a Krabi albo Khao Lak czy Khao Sok.
Tańsza alternatywa: Beyond Skywalk Nangshi
Budżetowa alternatywa: Samet Nangshe Goodview
Six Senses Yao Noi - basen z widokiem na zatokę Phang Nga
Jeśli widzieliście zdjęcie basenu infinity, a za nim zatokę pełną wapiennych wysp - to prawdopodobnie było tutaj. Resort leży na spokojnej wyspie Koh Yao Noi, ok. 40–45 minut łodzią motorową z Phuket. 56 willi, prawie każda z prywatnym basenem i widokiem na zatokę, a do tego główny basen na wzgórzu.
Haczyk: jeden z najdroższych hoteli w Tajlandii. A Koh Yao Noi to wyspa bez życia nocnego i atrakcji - tu się odpoczywa, a nie zwiedza.
Dla kogo: podróż poślubna, wielka rocznica, kilka nocy totalnego resetu.
Zaplanujemy Twoją podróż od A do Z
Nie wiesz, które regiony wybrać oraz jak nie przepłacić? Przygotujemy dla Ciebie spersonalizowany plan podróży dzień po dniu, dopasowany do Twojego terminu, budżetu i stylu podróżowania. Wyszukamy loty, polecimy sprawdzone hotele, wygodne transfery oraz najciekawsze atrakcje. Pozostaniemy też w konktakcie przez cały wyjazd.
📩 kontakt@travelbelow.pl
Rayavadee (Railay, Krabi) - dopłyniecie tylko łodzią
Railay to jedno z najpiękniejszych miejsc w Tajlandii: pionowe wapienne klify, turkusowa woda i brak dróg. Rayavadee leży na końcu tego półwyspu, między trzema plażami: Railay, Phra Nang i Nammao. Pawilony stoją wśród palm kokosowych, a po terenie biegają małpy 🙂 Basen infinity patrzy prosto na Railay.
Haczyk: dopłyniecie tylko łodzią, a hotelowe transfery pływają tylko za dnia. Cena luksusowa.
Dla kogo: pary, które chcą mieszkać w samym środku żywej pocztówki. Więcej o okolicy znajdziecie w naszym przewodniku po Krabi. Poniżej znajdziesz zestawienie jeszcze 9 innych hoteli w Krabi na podróż poślubną
Keemala (Phuket, Tajlandia) - wille jak ptasie gniazda
Keemala to 38 willi na zalesionym wzgórzu nad Kamala Beach. Każda ma prywatny basen. Najsłynniejsze są Bird's Nest Pool Villas, czyli wille w kształcie ogromnych, plecionych gniazd zawieszonych między drzewami. Są też dwupoziomowe Tree Pool Houses - jedyna opcja dla rodzin, bo mieszczą do 4 osób.
Haczyk: hotel nie leży przy plaży. Na plażę dowozi Was hotelowy shuttle bus. No i cena - to luksusowy resort, więc raczej na podróż poślubną albo wielką okazję niż na dwa tygodnie.
Dla kogo: pary, miesiąc miodowy, kilka nocy na koniec podróży.
Four Seasons Tented Camp (Złoty Trójkąt) - luksusowe safari na północy
To jest absolutny top, jeśli chodzi o glamping w Azji. Tylko 15 namiotów w bambusowej dżungli tam, gdzie spotykają się Tajlandia, Laos i Birma. Dojazd to już przygoda: ok. godziny autem z lotniska w Chiang Rai, a potem łódką po rzece. Część namiotów ma drewniane wanny na tarasie z widokiem na rzekę i góry Laosu. Obóz współpracuje z fundacją, która ratuje słonie.
Haczyk: cena zaporowa. Hotel sprzedaje głównie pakiety all inclusive na kilka nocy, z posiłkami, napojami i wycieczkami - to jeden z niewielu przypadków, kiedy all inclusive w Tajlandii ma sens, bo dookoła nie ma nic 😉 Przy słoniach obowiązuje ta sama zasada, co wyżej: sprawdźcie, jak wygląda kontakt ze zwierzętami.
Dla kogo: podróż życia, miesiąc miodowy, „raz a porządnie” 😉
Wyjątkowe hotele w Wietnamie
Wietnam to dla mnie kraj, który zaskakuje najbardziej. Ma kilka hoteli zaprojektowanych przez Billa Bensleya - architekta, który robi z hoteli prawdziwe scenografie filmowe. I ma góry z tarasami ryżowymi, które wyglądają jak z innej planety.
Topas Ecolodge (Sapa, Wietnam) - basen nad tarasami ryżowymi
Ciepły basen infinity na szczycie góry, a pod Wami tarasy ryżowe i szczyty Gór Hoang Lien. Topas ma dwa podgrzewane baseny infinity, kamienne bungalowy z balkonami i darmowe drinki na zachód słońca. Organizuje też trekkingi po wioskach i tarasach, więc to nie tylko hotel „do zdjęć”.
Haczyk: leży ok. 45 minut od Sapy, częściowo po wyboistej drodze. A w górach na północy Wietnamu często jest mgła - widok z Instagrama możecie dostać albo nie. Najpiękniej jest jesienią, kiedy ryż robi się złoty.
Dla kogo: pary i aktywni, którzy chcą w Wietnamie czegoś więcej niż Hanoi i Ha Long.
Puluong Retreat (Pu Luong) - tarasy ryżowe bez tłumów i za małe pieniądze
To perła z tej listy dla osób z mniejszym budżetem. Pu Luong to rezerwat przyrody ok. 160 km od Hanoi, gdzie tarasy ryżowe są równie piękne jak w Sapie, a turystów jest ułamek. Puluong Retreat to bungalowy na zboczu i dwa baseny infinity z widokiem na tarasy i dolinę. Na miejscu są trekkingi, rowery i spływy bambusowymi tratwami. Ceny zaczynają się od ok. 50 dolarów za osobę za noc.
Haczyk: to proste, ekologiczne miejsce, a nie luksusowy resort. Hotel stoi niedaleko drogi, więc bywa słychać ruch. Najpiękniej jest od września do listopada i od lutego do maja, kiedy tarasy robią się złote albo soczyście zielone.
Dla kogo: wszyscy, którzy chcą „tego” zdjęcia z tarasami bez płacenia za luksus. Można połączyć z Ninh Binh.
Hotel de la Coupole MGallery (Sapa) - haute couture w górach
Bensley połączył tu Francję z lat 20. i 30., wysoką modę i kolory górskich plemion. Efekt? Każdy korytarz wygląda jak sesja zdjęciowa. Hotel ma 249 pokoi, bar na dachu i stoi w samym centrum Sapy, blisko kolejki na Fansipan. Czytelnicy Condé Nast Traveler w 2025 roku wybrali go na drugie miejsce wśród hoteli Azji Południowo-Wschodniej.
Haczyk: to duży hotel w mieście, więc nie ma tu ciszy i tarasów ryżowych za oknem jak w Topas.
Dla kogo: fani designu i ci, którzy chcą mieszkać w Sapie oraz mieć wszystko na wyciągnięcie ręki: restauracje, sklepy, masaż...
Więcej o regionie przeczytasz w artykule o Sapie.
InterContinental Danang Sun Peninsula - kolejka w kształcie łódki
Dzieło, które zrobiło z Bensleya gwiazdę. Resort schodzi tarasami po zboczu półwyspu Son Tra, w rezerwacie przyrody, aż do prywatnej zatoki z 700-metrową plażą. Piętra hotelu nazywają się Niebo, Chmury, Ziemia i Morze, a między nimi jeździ kolejka w kształcie wietnamskiej łódki-koszyka. W okolicznym lesie żyją rzadkie małpy langury.
Haczyk: cena i odległość - do centrum Da Nang jest ok. 14 km, więc bez taksówki ani rusz. Z lotniska jedzie się ok. 30 minut (z plusów - taksówki w Da Nang są bardzo tanie i przyjeżdżają szybko).
Dla kogo: pary i rodziny, które chcą luksusu po zwiedzaniu Hoi An i Hue. Więcej o okolicy w artykule o Da Nang.
JW Marriott Phu Quoc Emerald Bay - Hogwart w pastelach
Kolejny Bensley i chyba najbardziej szalony. Cały resort udaje fikcyjny Uniwersytet Lamarcka z XIX wieku: pokoje należą do różnych „wydziałów”, bar to „Wydział Chemii”, a wszędzie stoją tysiące antyków. Do tego plaża Khem, jedna z najpiękniejszych na Phu Quoc, i tylko 20 minut z lotniska.
Haczyk: to duży resort, więc kameralnie nie będzie. Tanio też nie.
Dla kogo: pary i rodziny, które chcą zakończyć podróż po Wietnamie kilkoma dniami na plaży.
Hotele z basenami na Bali
Bali to stolica instagramowych basenów - i tu naprawdę trzeba uważać, bo wiele z nich leży daleko od Ubud, choć w nazwie mają „Ubud”. Zawsze sprawdzajcie na mapie, gdzie dokładnie jest hotel.
Hanging Gardens of Bali (Ubud, Bali) - basen, który wisi nad dżunglą
Ten dwupoziomowy basen infinity widzieliście na pewno. Woda wygląda, jakby spływała prosto w dżunglę nad rzeką Ayung. Hotel ma 44 wille, a każda z nich ma własny podgrzewany basen infinity.
Haczyk: to nie jest „w Ubud”, tylko ok. 30 minut jazdy od centrum Ubud i ok. półtorej godziny od lotniska. Jest darmowy shuttle do Ubud, ale wieczorne wyjście na kolację to już wyprawa. Cena - luksusowa.
Dla kogo: pary, podróż poślubna, 2–3 noce na zwolnienie tempa.
The Kayon Jungle Resort (Payangan) - basen jak tarasy ryżowe
Tu gwiazdą jest trójpoziomowy basen infinity, którego kaskady naśladują balijskie tarasy ryżowe. Wokół tylko dżungla i dolina rzeki. Hotel jest tylko dla dorosłych (od 15 lat), więc jest spokojnie, a część willi ma własne baseny.
Haczyk: drogo, a do Ubud trzeba podjechać.
Dla kogo: pary, które chcą romantycznie i bez dzieci.
Bambu Indah (Sayan, Ubud) - stuletnie domy i naturalny basen
Zupełnie inny klimat niż luksusowe resorty. Bambu Indah to 11 antycznych jawajskich domów weselnych, które mają ponad 100 lat. Rozebrano je na Jawie i złożono ponownie nad doliną rzeki Ayung. Do tego bambusowe domki i naturalny basen zasilany wodą ze źródła, bez chloru. Z centrum Ubud jest tu ok. 15 minut.
Haczyk: domy są otwarte na przyrodę. Klimatyzacja jest ograniczona, nie ma telewizorów, a część domów nie ma nawet zamków. Jeśli szukacie hotelowego komfortu, to nie tu.
Dla kogo: pary, które chcą czegoś naprawdę innego i kochają design z duszą.
Capella Ubud (Keliki) - obóz odkrywców w dżungli
Bill Bensley znowu. Tym razem 22 luksusowe namioty i jeden dom w dżungli, urządzone jak obóz XIX-wiecznych europejskich odkrywców Bali. Antyki, wiszące mosty, święta rzeka Wos w dole i balijska wioska artystów Keliki za płotem. Do centrum Ubud jedzie się ok. 20–25 minut.
Haczyk: jeden z najdroższych hoteli na Bali. Namiot to wciąż namiot - w nocy słychać dżunglę (dla jednych zaleta, dla innych nie).
Dla kogo: podróż poślubna i wielkie okazje.
Inne hotele w Ubud (bardzo dobra lokalizacja, dobre na podróż we dwoje), znajdziecie poniżej:
Alila Villas Uluwatu - bar zawieszony nad klifem
Południe Bali, wapienne klify i ocean. Alila to 65 willi na klifie, basen infinity, który „wisi” nad oceanem, i słynny Sunset Cabana Bar - drewniany pawilon wysunięty za krawędź klifu. Zachód słońca stąd to jeden z najbardziej rozpoznawalnych widoków na Bali. Z lotniska jest ok. 30–45 minut.
Haczyk: drogo, a w najtańszych willach widok na ocean jest mniej spektakularny niż w tych przy samej krawędzi klifu.
Dla kogo: pary, które lubią nowoczesny design i zachody słońca.
Marina Bay Sands (Singapur) - klasyk na dachu
Najsłynniejszy basen świata? Bardzo możliwe. Basen infinity na dachu, na 57. piętrze, z widokiem na cały Singapur. Wejście tylko dla gości hotelu.
Haczyk: drogo, a basen jest pełen ludzi, którzy przyszli dokładnie po to samo zdjęcie co Wy 😉 Jeśli chcecie spokojnie, idźcie rano.
Dla kogo: jedna noc w czasie przesiadki w Singapurze w drodze na Bali albo do Tajlandii.
Marzy Wam się piękny nocleg, ale bez rujnowania budżetu?
Piękny widok z łóżka, basen nad dżunglą albo domek nad tarasami ryżowymi - to wcale nie musi kosztować fortuny. Często kilka kilometrów dalej stoi hotel z bardzo podobnym widokiem, o którym nikt nie pisze na Instagramie, a kosztuje połowę tego, co „te” ze zdjęć 😉
Napiszcie do nas, dajcie znać o czym marzycie i ile chcecie wydać. Wyszukamy dla Was świetne propozycje dopasowane do Waszych oczekiwań i budżetu. A jeśli wymarzony hotel okaże się za drogi albo nie będzie pasował do trasy, zaproponujemy alternatywy - często dużo korzystniejsze cenowo, a wcale nie mniej piękne.
W spersonalizowanym planie podróży połączymy te miejsca w sensowną trasę, z transportem i kosztorysem, żebyście nie spędzili połowy urlopu w drodze do kolejnego hotelu.
Naszą współpracę zawsze zaczynamy od poznania Waszych oczekiwań. Możecie zatem wypełnić ankietę podróżnika, a odezwiemy się do Was.
Zaplanujemy Twoją podróż od A do Z
Nie wiesz, które regiony wybrać oraz jak nie przepłacić? Przygotujemy dla Ciebie spersonalizowany plan podróży dzień po dniu, dopasowany do Twojego terminu, budżetu i stylu podróżowania. Wyszukamy loty, polecimy sprawdzone hotele, wygodne transfery oraz najciekawsze atrakcje. Pozostaniemy też w konktakcie przez cały wyjazd.
📩 kontakt@travelbelow.pl






